ostatnio dwójka gówniar, na oko 12 lat, wyjechało z jakiejś przydomowej dróżki na pełnej, prędkość była taka, że skręt zaliczyły dopiero na środku jezdni. to dosłownie był moment, popatrzyłbym akurat na pół sekundy w bok i po nich, a ja dobry chłopak oglądałbym świat zza krat



