Jak ten temat zmienności poglądów jest tak tutaj wałkowany to powiedzcie mi jak to jest że pan Nawrocki twardo utrzymuje że jest przeciwnikiem podatku katastralnego, podczas gdy na latarniku wyborczym jego komitet zaznaczył że... jest za jego wprowadzeniem. Oznacza to że:
a) Nawrocki nie zna swojego własnego programu?
b) Nawrocki nakłamał w lataniku żeby mu powychodziły większe zbieżności z niezdecydowanymi?
Jak sądzicie? IMO ciekawa kwestia.



