Biorąc pod uwagę, że w bliskim środowisku Trzaska działa pani Lange (która dostała miliony złotych od Warszawy na swoje szkolenia o inkluzywności), a pewien poseł z tej formacji ma 12 mieszkań i pobiera na całego dodatek mieszkaniowy w tej kadencji, to jest to raczej mała afera. Jeśli w ogóle można ją nazwać aferą bo Nawrocki ponoć wpisał tę kawalerkę do swojego oświadczenia będąc jeszcze prezesem IPN. Jeśli są jakieś nieprawidłowości, to oczywiście trzeba je prześwietlić, nie mniej śmieszy mnie ta sraczka służb. Szukają absolutnie wszystkiego, nawet tak świeżych spraw jak ta "śmieszna" kawalerka.
Enviado desde mi RMX3363 mediante Tapatalk



