Z Nawrockim jest taki problem, że większość jego poglądów do tej pory nie była do końca znana, a więc może się teraz kreować na kogo chce. Inna sprawa, że większość poglądów jakie ma na teraz, jest sprzeczna z tymi, które głosi PIS. Chciałbym w to wierzyć, ale nie potrafię, że człowiek popierany przez PIS, będzie miał swoje zdanie, na przylład: kiedy Nawrocki mówił, że jest za dobrowolnością większości szczepień, a dyrektor GIS, którym jest ta [k****] grzesiowski, wybrany przez PIS, ściga rodziców dzieci niezaszczepionych, to Nawrocki będzie tych ludzi bronił.sickstick pisze: ↑04 maja 2025, 21:31Jak ten temat zmienności poglądów jest tak tutaj wałkowany to powiedzcie mi jak to jest że pan Nawrocki twardo utrzymuje że jest przeciwnikiem podatku katastralnego, podczas gdy na latarniku wyborczym jego komitet zaznaczył że... jest za jego wprowadzeniem. Oznacza to że:
a) Nawrocki nie zna swojego własnego programu?
b) Nawrocki nakłamał w lataniku żeby mu powychodziły większe zbieżności z niezdecydowanymi?
Jak sądzicie? IMO ciekawa kwestia.
Są więc dwa wyjścia: albo Nawrocki będzie w konflikcie z PIS, jeśli wygra wybory, w co niestety nie wierzę, albo schowa swoje poglądy do kieszeni i będzie pisem. Nie ma trzeciej drogi, w jego przypadku.
Z trzaskowskim z kolei takiego problemu nie ma, bo wiadomo ze bedzie robil wszystko to co powie tusk i niemcy.



