I jeszcze:Bernabeu2 pisze: ↑06 maja 2025, 13:25A jednak nie.masacra pisze: ↑06 maja 2025, 12:52I cała afera w pizdu. Okazuje się, że Nawrocki rzeczywiście zapłacił 120k złotych za mieszkanie ktore nieodpłatnie udostępnił poprzedniemu właścicielowi, pokrywając wszystkie rachunki. Lepszy cwaniak z tego Nawrockiego. Myślę, że wszystkie chłopaczki tego forum posraliby się ze szczęścia gdyby zrobili taki deal.
Czyli wygląda na to, że pierwotne oświadczenie było prawdziwe - Nawrocki dostał mieszkanie za opiekę nad typem + jest chyba szansa, że prawny wałek tam wjechał. Czyli narracja, że zapłacił za mieszkanie ORAZ je utrzymywał to bujda.
Jezu, w końcu ta sprawa nabiera sensu i jakiegoś ciągu przyczynowo-skutkowego, gdzie można zrozumieć wszystkie strony i wyrobić spójną wersję.
1. Nawrocki miał bliskie relacje ze starszym mężczyzną.
2. Nawrocki zobowiązał się (pewnie słownie) do pomocy finansowej w zamian za mieszkanie, bo sam potwierdził, że nie zapłacił 120 tysięcy w momencie zawarcia umowy przedwstępnej.
[tu chyba jest szansa na gruby wałek prawny swoją drogą]
3. Gdy zaczęto zajmować się tematem, wleciało paniczne oświadczenie PiS - które wcale nie było 'błędem komunikacyjnym' - okazało się po prostu, że Nawrocki de facto dostał mieszkanie za pomoc, tylko w pewnym momencie przestał jej udzielać, więc trzeba było to jakoś ubrać w słowa. Stąd oświadczenie, że dostał mieszkanie za pomoc, i że urwał się kontakt, i że zaginiony starszy człowiek.
4. PiS próbował zrobić spin, że Nawrocki zapłacił 120k za mieszkanie (zgodnie z aktem notarialnym) - tylko Nawrocki zamiast kłamać (zgodnie z aktem notarialnym), wygląda na to, że wprost przyznał, że chodziło de facto o pomoc na poczet przejęcia tego mieszkania.
5. Czarnek próbował na konferencji sprzedać temat jak gdyby doszło do umowy sprzedaży, ale ... Nawrocki godzinę później wysypał temat.
6. Stąd też te informacje TVN i WP - oni bazowali na akcie notarialnym, ale Nawrocki sam przyznał się, że to troszkę fejur był.
Problemy:
1. Potencjalny turbo-wałek prawny (wpisanie do aktu notarialnego zapłaty, której nie dokonano, w transakcji z emerytem, którego Nawroccy byli pełnomocnikami, więc ciekawe czy i na ile w ogóle o tym wiedział).
2. Gdyby Nawrocki zajmował się uczciwie tym mężczyzną - to można byłoby ewentualnie jeszcze tego bronić (bez względu na pkt nr 1), ale mamy opiekunkę (okej, można dyskredytować), rozpaczliwe wpisy na FB tego mężczyzny (coś mi mignęło) oraz ... to komiczne oświadczenie, gdzie Nawrocki nie wiedział, gdzie znajduje się osoba, od której za pomoc (pewnie na gębę) miał dostać mieszkanie.
Albo tutaj będzie jakaś wielka remontada (nie przesądzam na 100%, może wyjdzie ten Jerzy z DPS-u i powie, że Nawrocki uratował życie) - albo jednak to nie jest kapiszon. Ciekawe czy porażka w wyborach to będzie największy problem Nawrockiego.



