RzuR pisze:"Nie lubie Gejow" to zaraz odpowiednie rozowe srodowiska toczylyby piane z pyska ze to pogwalcenie ich praw i ze oni nie musza tego ogladac na ulicach itp,itd..
Bardzo ładne żałuje, że sam tego nie wymyśliłem. 100% racji masz.
Jest miejsce dla innych zgadza, się ale trudno pogodzić się z teorią jaka momentami bije od środowisk gejowskich, że jest ich jakaś znacząca liczba. Jak dobrze pamiętam to szacuje się, że homoseksualistów jest około 1,5 % społeczeństwa. Nijak widze możliwość by taka grupa była wypychana na przód i była swoistym wizerunkiem narodu. Grupa jak grupa, mało liczna. To tak samo o prawa mogli by walczyć leworęczni.Chlopaczek pisze:A przecież w nowoczesnym świecie nie ma już miejsca dla społeczeństw zamkniętych, w których Innych spycha się na margines. Szacunek dla drugiego Człowieka, dla jego człowieczeństwa - niezależnie od tego, jakie wartości wyznaje i do jakiej grupy należy - jest podstawą i zarazem najsilniejszą miarą demokracji. Czy potrafimy w Polsce sprostać tej zasadzie? Czy przestrzegamy i bronimy konstytucyjnych praw do wolności wypowiedzi, swobody religii czy równości wobec prawa? Niestety nie zawsze. Rzadko w ogóle otwarcie rozmawiamy na te kontrowersyjne tematy.
Chlopaczek pisze:Tak na marginesie.Nie ma juz takiego czegos jak Pelnomocnik do spraw Rownego Statusu Kobiet i Mezczyzn.PiS zlikwidowal bo ich zdaniem takie biuro nie jest nam w ogole potrzebne bo wszystko w tej sprawie juz zostalo zrobione.Pewnie w ramach "taniego panstwa".Zbieraja kase na te 3 miliony mieszkan.
Jak się ciesze, że wytoczyłeś ten argument. Inrygująca była ta instytytucja zwłaszcza, że kobiet tam pracujących było 3 łącznie z szefową. Biuro to nie jest potrzebne, bo nie ma w Polsce probelmu dyskryminacji kobiet, a przynajmniej problem nie leży w przepisach. Co najwyżej w mętalności niektórych ludzi, ale jk kobiety sa czegoś warte (w co nie wątpie) to przecież taki pracodawca chce mieć dkobrego pracownika, jeśli będzie nim kobieta to co to zmienia. Nieważne co ma się między nogami, ważniejsze jest to co się ma w głowie. Do tego nie trzeba koszulek, urzedow, ustaw.
Bohatersko to ludzie w Powstaniu w Gettcie Warszawskim gineli, a Che jak już pisałem nie szanował życia jako takiego. Było wielu, którzy gineli bohatersko i napewno wielu dużo bardziej pasuje do tego określenia niż ten koszulkowy idol.Corinthians pisze:Bardzo bohaterska śmierć.
Corinthians pisze:Zapewne nawet nie wiedzą, czyją twarz mają na koszulce.
Zapomniałem napisać o tej części nosicieli, ale ci, co go noszą, to zapewne za to, za co napisałem powyżej.
Nie sądze, żeby była to liczna grupa - tych uświadomionych.



