Nie, kumpel kupował i normalnie wpisywał na umowie pełną kwotę. U Ojca nie pamiętam bo to bylo 5 lat temu, ale tam było coś koło 50k.
Wypłacałem +50k kilka razy w życiu. Nigdy nie miałem żadnych limitów.
Może dla Ciebie to jest dziwne, ale ludzie obracają taką gotówką na co dzień. Kilka razy pożyczałem komuś z rodziny albo od kogoś z rodziny też kwoty ponad 50k to zawsze robilismy to gotówką, żeby nie trzeba było zgłaszać do US. Nie z powodów podatkowych bo i tak jest to zwolnione z podatku (pożyczka i darowizna w 1 linii) ale po prostu nikomu się czegoś takiego nie chce zgłaszać. Babcia też prosiła kiedyś żebym jej większą kwotę ogarnął jak chciała dać na ślubie kuzynowi. Miała lokatę, więc po prostu wypłaciłem swoje, a potem jak jej się skończyła lokata to dopiero wypłaciłem jej.
Ja wiem, że duża część społeczeństwa nie korzysta z gotówki prawie w ogóle, ale naprawdę to nie jest dla wszystkich codzienność. Ja 99% rzeczy robię bezgotówkowo (zresztą pracuje w terminalach), ale po prostu znam rzeczywistość.



