Różnica jst taka, że ja uznaję, że dobrze to robić jawnie, zwłaszcza gdy pieniądze mają być wykorzystane na zakup czegoś co widać i co podlega jakiejś rejestracji/zgłoszeniu tak czy inaczej (jak właśnie samochód czy mieszkanie). Wiadomo, że jak pożyczam czy daję komuś dwie stówki bo np. rozliczamy się z kupna jakiegoś prezentu urodzinowego to tego nigdzie nie zgłaszam. Jak mieszkałem z rodzicami i ustaliliśmy, że dorzucam się co miesiąc do kosztów tyle i tyle to też nie. Ale kilkadziesiąt tysięcy jednorazowo to jednak coś innego.
Ty mówisz o działalności gospodarczej, ja o prywatnych transakcjach między osobami fizycznymi. To zupełnie inne przepisy, inna kontrola i inne uprawnienia urzędników (aczkolwiek rząd PiS bardzo je rozszerzył).



