Wybacz ale to ze stali na granicy to nie jest realne zagrozenie?Chyba tam nie plazowali szczegolnie w grudniu.
Ja znalazlem takie cos na ten temat (z "Rola Solidarnosci):
"8 grudnia 1980 wojska Układu Warszawskiego gotowe były do zbrojnej interwencji w Polsce — 18 dywizji ZSRR, NRD i CSRS stało na granicy. Decyzję o odwołaniu akcji podjęto w ostatniej chwili, uznając moment (między innymi po jednoznacznym ostrzeżeniu ze strony prezydenta USA Jimmy’ego Cartera) za niekorzystny dla ataku. Potem wielokrotnie Sowieci straszyli agresją, czego bardzo się w Polsce bano i co często stawało się argumentem przeciwko radykalizacji żądań strony solidarnościowej. (Stąd wzięła się autodefinicja zjawiska: „samoograniczająca się rewolucja”).
W ciągu roku 1981 Sowieci coraz wyraźniej stwierdzali, iż wojsk do Polski wprowadzać nie chcą, że porządek muszą polscy towarzysze zaprowadzić sami."
I po co teraz to roztrzasac.Zalozmy ze Jaruzelski jest winny i co da jego skazanie teraz kiedy jest w zasadzie na skraju smierci?To ma byc jakies odkupienie moze zemsta?Bo sprawiedliwosci za bardzo w tym nie widze.
Dla mnie to jak mowie polowanie na czarownice.


