Przyznam szczerze, że tu przestałem czytać. Słowo klucz: granice.
Za dużo roboty i zbyt duża szansa pomyłki lub niedotrzymania terminu. W praktyce przeważająca część społeczeństwa jak najszybciej by to zleciła księgowym i przy okazji trzeba by było ponosić dodatkowy koszt. Ci, którzy są na tyle ogarnięci, żeby robić to samemu, i tak są świadomi tych danin.Hannibal pisze: ↑08 maja 2025, 11:24Fajnie jakby pracownik otrzymywał wynagrodzenie brutto i musiał zrobić przelewy za ZUS itp żeby zobaczyć ile z pensji ucieka w kosztach oraz co za to dostaje. Niepewna emerytura oraz zakorkowane szpitale, gdzie trzeba szukać prywatnej praktyki żeby nie czekać do śmierci na lekarza.



