Przez ludzi stojacych na czele panstwa czy np. miasta jak to mialo miejsce w Warszawie.Zakaz przemarszu parady jest sprzeczny z konstytucja wiec nie mow ze nie jest to dyskryminacja prawna.bellus pisze: Śmiała ta twoja teza, że to obywatele drugiej kategorii. Nawet jeśli przyjmiemy ją za prawdziwą, to jak widzisz na przytoczonych przez siebie przykładach to w róznym stopniu są dyskryminowani przez ludzi, ale nie przez prawo.
bellus pisze:Czyli należało by w jakimś stopniu działać na umysły i przekonania ludzi, a to w moim przekonaniu najlepiej robić wcale nie przez demonstracje, ale poprzez normalne życie. Jak ludzi zobaczą, że gej nie gwałci, nie jest jakiś przesadnie odmienny od ogółu społeczeństwa to zrozumieją.
I jak ja mam z wami rozmawiac skoro macie takie poglady?
Co to ma znaczy ze "jak ludzie zobacza ze gej nie gwalci".To bylo kompletnie oderwane od rzeczywistosci do tego chamskie.
Zeby geje musieli udowadniac ze nie gwalca.Jakies papiery trzeba im wydawac?
Sorry Bellus mialem Cie za powaznego czlowieka ale teraz przesadziles.Zaraz powiesz ze tylko geje gwalca.Geje i ateisci a katolicy tego nie robia.
Chore chore.
Tak oczywiscie geje organizuja parady zeby ktos ich atakowal.Kreuja sie na meczennikow.Wyjdziemy na miasto zeby dostac butelka w glowe zeby pokazac jacy to jestesmy biedni.bellus pisze:Natomiast jak widze takie parady to faktycznie nasuwa się skojażenia, z reklamowaniem homoseksualizmu, inne to np takie, że parada jest po to, żeby nas ktoś zaatakował i wtedy pokażemy światu jak to u nas w Polsce prześladują za to co z kim się śpi.
Zle masz "skojazenia"
Agresje to przejawia Braun.bellus pisze:Tak widze, np poprzez ton twoich wypowiedzi. Niby mówisz o pięknych wartościach - równości, moralności. Tylko, że agresja wobec Kościoła i tych którzy nie podzielają twojej opini jest dośc widoczna, ale to tylko moje odczucie.
To ze nie zgadzam sie z tym co robi kosciol to zadna agresja.Nie obrazam ludzi ktorzy chodza do kosciola nie stawiam blokad w miejscach przez ktore przechodza pielgrzymki do Czestochowy nie zrywam ludziom krzyzy z szyi ani nie obrzucam jakimis rzeczami budynkow sakralnych.
I nigdy nie przyrownuj mojej jak Ty to nazywasz agresji do tej ktora stosowal kosciol i do zachowan ludzi uswiadomionych moralnie przez ten kosciol w stosunku do homoseksualistow a do tego odnosil sie fragment przez Ciebie zacytowany.Nie ta skala.
Dalej sobie wierz (Ty tu jestes ten od wiary w koncu) ze kosciol stworzyl system moralny a bez kosciola nikt by nie byl w stanie rozroznic dobra od zla.Mozesz tez wierzyc ze dzieki kosciolowi nie mamy chaosu na ulicach i panstwa bezprawia.bellus pisze:Dalej sobie wierz, że to nie chrześcijaństwo leży u podstaw współczesnego systemu prawnego. Twoja wola, ja w każdym razie próbowałem
Jakos indianie bez systemu moralnego "wprowadzanego" przez kosciol zyli sobie szczesliwie do czasu az misjonarze nie zaczeli im wpajac tej chrzescijanskiej moralnosci.
I powiedz mi dlaczego np. w takiej Japonii nie panuje jeszcze anarchia?Przeciez oni nie maja pojecia o moralnosci chrzescijanskiej.Jak sobie z tym radza?Tlumia zwierzece instynkty?Ich system prawny tez jest zbudowany na wartosciach chrzescijanskich?
Oczywiscie nie bo to nie sa chrzescijanskie wartosci.To zle skojarzenie.Nie chrzescijanie je wymyslili.


