Prawo broni ludzi wszelkich pogladow niestety tylko teoretycznie.Nie trzeba go zmieniac tu nawet sie zgodze.Tylko ze nie wolno go tez naginac.bellus pisze:
Nie przez prawo....
Przecież sam piszesz, że to jest dyskryminacja prawa. Więc prawo zostało złamane, ergo prawo bronii ludzi wszelkich poglądów. Więc prawa nie trzeba zmieniać.
Teraz rozumiem co miales na mysli.Cofam to co napisalem.bellus pisze:Źle mnie zrozumiałeś, tamto miało charakter stricte przypuszczający, tak sobie gdybałaem nad kondycją świadomości społecznej.
Myslisz ze oni chca sie wdawac z wszechpolakami w konfrontacje?Przeciez MW staje na drodze ich przemarszu.To MW jest strona agresywna bo przeciez przemarsze maja charakter pokojowy.bellus pisze:Stawanie i wdawanie się w pyskówke słowną z wszechpolakami nie wydaje mi się nazbyt rozsądne. Dlatego, jeśli przyjać że parade organizowali ludzi inteligentni i potrafiący ocenić sytuację to tylko takie jak wcześniej podałem rozwiazanie przychodzi mi na myśl.
Nie zauwazylem zebym kogos atakowal personalnie.Logiczne jest ze jesli popieram akcje tiszert dla wolnosci to nie zgadzam sie z decyzja jej odwolania pod naciskiem kosciola?Ale czy to jest atak?Jesli tak to w zasadzie kazda wymiane zdan mozna sprowadzic do miana agresji.bellus pisze:Wiem, że nie ta skala. CHodzi o sam fakt, żeby dyskusji nie sprowadzać do ataków personalnych.
Agresja ma rózne oblicza. Z taką postawą jak Ty prezentujesz spotykam się czesto. Moi koledzy taką prezentują, często mnie przeraża to, że mówi kipiącymi od złości na poglądy innych (mam w klasie dwie grupy dla uproszczenia nazwijmy je antyklerykałowie i oazowcy, zeby nie było ja do żadnej z nich nie należe) słowami o nietolerancji i potrzebie rozumienia wszystkich. Bardzo sie to gryzie.
Ja uwazam ze nasza dyskusja jak do tej pory przebiega w kulturalnej i dosc spokojnej atmosferze.
Ale klepie juz od godziny ze moralnosc w formie jaka obecnie ogladamy nie jest tworem religii chrzescijanskiej.Kosciol uwielbia byc postrzegany jako synonim moralnosci i jej straznik.bellus pisze:Sprowadzasz do absurdu cała tą kwestie prawa. Skoro nie dogadamy się poprzez to co sami będziemy pisać. To weź książke do historii, albo do WOSu. Jestem przekonany, że znajdzie się tam cytat podobny:
"Europa opiera się na trzech filarach: greckiej sztuce, rzymskim prawie, chrześcijańskiej moralności".
Rzymskie prawo i chrześcijańska moralność przenikały się i powstało to co uznać można za podstawy systemu prawnego, który ogólnie panuje na całym niemal świecie.
Tylko ze jak mowie prawie wszystkie nauki koscielne sa albo zywcem wziete z innych wyznan albo sa to rozne ich modyfikacje.
I nie mozna powiedziec ze caly swiat jest na tym oparty bo "tylko" miliard ludzi na swiecie to katolicy.A co z reszta?Czy 5.5 miliarda ludzi nie ma wlasnego systemu moralnego?Czy trzeba byc katolikiem zeby wiedziec ze zabijanie jest zle i niemoralne?
Wspomnialem juz o indianach wspomnialem o Japonii ale cofnijmy sie jeszcze wczesniej.W starozytnym Egipcie tez byl system kar.Za morderstwo kradziez itd. Wtedy jeszcze religii chrzescijanskiej nie bylo a mimo to Egipcjanie mieli wlasny system moralny i prawny.Wiec jak to jest?
A to ze jednym z filarow (postawionym w sposob amoralny moim zdaniem) Europa jest (w niektorych krajach byla) religia chrzescijanska i jej zasady to oczywiste bo przez prawie 2 tysiace lat byla to religia absolutnie dominujaca.Tylko ze te zasady nie sa tworem chrzescijan.
Swiat bez religii chrzescijanskiej wcale nie bylby zly (jak zdajesz sie sugerowac).Moim zdaniem bylby wrecz lepszy (w ogole swiat bez zadnej religii).Nie mowiac juz o swiecie bez katolicyzmu.


