Tiszert dla wolności

robur
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 664
Rejestracja: 25 lip 2004, 20:58
Reputacja: 0

Post autor: robur » 19 kwie 2006, 23:55

czas na obronę (trochę późno ale nie mam TV w mieszkaniu i właśnie wracam z meczu) :)
Corinthians pisze:Coś masz problemu ze wzrokiem, albo z czytaniem
:?: :?: :?: może wyjaśnisz o co Ci chodzi bo z mózgiem (ze wzrokiem i czytaniem i rozumieniem tym bardziej) to chyba nie mam problemów ale nie jestem w stanie pojąć o co Ci chodzi... :shock:
Corinthians pisze:Następnego dnia, 9 padziernika, Che został przewieziony do La Higuera, gdzie żył jeszcze ok. jednego dnia. Tam zaraz po przybyciu spoliczkował jakiegoś pijanego żołnierza za to, że z niego drwił. Na samym Guevarze wyrok wykonać miał podoficer Mario Teran. Ten jednak wahał się i Che widząc zaistniałą sytuację powiedział bohatersko: “Strzelaj! Nie bój się!”. Po wyjściu i ponownym wejściu na salę władował w Guevarę serię z karabinu maszynowego. Jednak Che nie zginął od tych kul, dobił go dopiero pijany sierżant strzałem w bok.


Bardzo bohaterska śmierć.
mógłbyś się pochwalić skąd to spisałeś :?:
Corinthians pisze:Żałosne
nie wiem co jest żałosnego w stwierdzeniu że śmierć jest czymś niepozytywnym
Corinthians pisze:Żałosne
żałosny to Ty jesteś

pozdro :D

P.S.
źródło Corinthiansa na temat śierci Che pisze:gdzie żył jeszcze ok. jednego dnia
to nie działo się w epoce kamienia łupanego tylko w XX wieku więc jeśli czytasz książki (:?:) podające tak nieprecyzyjne określenia to daj sobie spokój
"około jednego dnia" :arrow: może godzinę a może sto lat :haha:

pozdro

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”