Mam wielu górników w rodzinie i w znajomych. Co najmniej połowa z nich się ewidentnie w robocie opierdala. 8h pracy z czego czasami wjazd i wyjazd zajmują z 3h. Plus przerwy itd. Realna robota na 4h.
A przywileje mają kosmiczne. Zdrowe chłopy emeryci 45 lat.
Zresztą. Jakby naprawdę praca na kopalni była taka ciężka to po pracy siedzieli by w domu a przynajmniej 10 z tych których znam ma / miało 2 fuchę typu budowlaniec / złota rączka.
Skończmy z pierdoleniem jaka to ciężka robota. Ciężka to jest umysłową i wymagajaca więcej niż odbicie karty przy wejściu i wyjściu



