No cóż, Warta pokonana, ale wiele drużyn dziś byśmy nie ograli z taką formą. Na plus gra obrony, Bougaidis i Mazur dali radę, ale nie zapominajmy, że rywalem była drużyna, która strzeliła 20 bramek w 32 spotkaniach.
Boli głupia strata punktów w Kołobrzegu, ten jeden punkcik byłby teraz przydatny. I tak jak wczoraj - oby Miedź Legnica usiadła na jeżu.
PS. na koniec dobre rady Becella dawał bodajże Bartlewiczowi jak go skurcz łapał. Chłopak się ogarnął, wstał a trener kazał mu się położyć znowu. Niby zamysł wiadomy, ale było dość zabawne



