Sero mówisz, że
Moim zdaniem masz po części rację. Jednakże jestem raczej przekonany, że nowy właścieciel powieży kierowanie drużyną trenerowi (podobnie jak ma to miejsce na wyspach). Oczywiście wszystko w ramach zdrowego rozsądku. Pewna pula zostanie przeznaczona na transfery i trener najlepiej powinien wiedzieć kogo i na jaką pozycję potrzebuje (po co nam 4 lewoskrzydłowych?Sero pisze:Armani podobnie jak Moratti jest wiernym fanem Interu, więc nie widze sensu wymieniania coli na pepsi. To musi być ktoś kto sympatyzuje Inter, ale nie jest bogatym kibicem, który wywala dziesiątki milionów euro rocznie na nowych zawodników.
Co do mercaro... będzie gorące. Przed chwilą wyczytałem, że Veron chce zostać. Nie wiem czy to chęć pogrążenia Adriano, czy poprostu zwykła chęć zarobienia jeszcze trochę pieniążków. Przecież nawet laik widzi, że Veron już sobie nie radzi. Gra pod jego reżyserią jest wolna i małoefektywna. Już Pizarro radzi sobie o niebo lepiej. Wolałbym aby nie zmieniał zdania i poleciał na zasłużoną emeryturę do domu bo grę na wysokim poziomie to zakończył przed transferem do ManU.
Co do Włochów w Interze to nie mam jakiejś wielkiej sympatii do nich. Moim zdaniem powinni to być gracze zasługujący na grę w takim klubie. Nawet jeśli są to Argentyńczycy. Ale nie wyobrażam sobie takiej sytuacji jaka ma miejsce teraz, tzn. mamy kilku(nastu?) Argentyńczyków i do kadry łapie się raptem dwóch (J. Zanetti i Cambiasso) a Cruz grywa w meczach towarzyskich, ale i tak nie zawsze. Jeśli mają grać obcokrajowcy to niech będą to reprezentanci swoich krajów. Z takiego Chel$ea aż 16 (albo nawet 17) zawodników pojedzie na MŚ, a z Interu? Wolę nie liczyć.
To byłoby na tyle. Życzę Panu Armaniemu przynajmniej tyle lat spędzonych na San Siro jak Moratti, ale zdecydowanie większej liczby sukcesów i (przynajmniej jednego) Scudetta.



