To jeden z kandydatów (chyba Zandberg) pięknie wypunktował. To podejście kogoś kto ma wszystko i nigdy się nie musiał przejmować tego typu rzeczami. Wiele osiągnął w biznesie, ale jako człowiek miał bardzo ułatwiony start z ojcem profesorem. Nigdy nie musiał się martwić mieszkaniem, czy to na studiach, czy po nich, nie musiał brać kredytu na utrzymanie, czy żyć od pierwszego do pierwszego na stypendium. Kilka lat temu chodziło też info, że i z kapitałem na pierwsze biznesy miał mocno ułatwione, ale to było tak dawno temu, że nie pamiętam szczegółów i czy nie zostało to zdementowane.johny batonik pisze: ↑13 maja 2025, 10:31Nie kupuje totalnie argumentu Mentzena odnośnie braku korelacji z bezpieczeństwem mieszkaniowym, a posiadaniem dzieci.
I to jeden z kilku powodów dla których dalej mam spore wątpliwości czy chcę oddać głos na Mentzena. Chłop może i by zrobił dobrze ekonomii kraju, ale idealna ekonomia kraju nie zawsze ma pokrycie z idealną ekonomią dla większości obywateli, bo to że będzie to ekonomia idealna dla osób o jego statusie, to ja nie mam żadnych wątpliwości.



