Nie powinna polemizować, to fakt. To mieszanie publicystyki z informacją, ale najzabawniejsze jest to, że ta jej riposta przyszła jej do głowy (lub do ucha) kilka minut po zaczepce. Gdyby milczała, wypadłaby lepiej.
Wuja z wąsem nie lubię, ale mam wrażenie, że inni na jego miejscu (choć może nie wszyscy) też by wtopili, bo ekipa prowadząca nie przypomniała uczestnikom, jaki jest zakres tych pytań w tym etapie, a od początku debaty już trochę czasu minęło.



