Telewizja nadal ma za duży wpływ na kształtowanie opinii. Może trochę to maleje i internet zyskuje i tam partie spoza duopolu muszą walczyć o głosy (do telewizji ich za bardzo nie dopuszczą). Ale to bardzo powolny proces.
Niby to było wiadomo, ale i tak człowiekowi smutno, że w drugiej turze ma do wyboru dwóch kandydatów, których atuty kończą się na tym, że są przystojni.



