Klopp obejmował Dortmund będąc randomem, a Liverpool był 8-9 najbogatszym klubem w Europie, który dekadę wcześniej wygrał LM - już to pisałem, ale te wizje, że zrezygnował z Liverpoolu, gdzie miał pod koniec top4-top5 payrollu w Europie, i obejmie sobie taką Romę, która na pensje wydaje +2x razy mniej (czyli masz +2x mniejszy komfort pracy), IMHO się nie spełnią. Za to on ma faktycznie na tyle dobry PR, że można rzucić w eter newsa, że obejmie Romę i ludzie to potraktują na poważnie. Chętnie bym się pomylił, bo wybitny trener, zawsze byłoby ciekawiej, ale jakoś na razie myślę, że te wybory Kloppa są przesadnie romantyzowane. Trochę jak z Simeone, gdzie szacuneczek za pracę w Atletico, też wybitny coachu, ale przy okazji jest tam panem i władcą za najwyższy kontrakt trenerski w Europie, trochę łatwiej zrozumieć dlaczego stamtąd nie ucieka do 'bogatszego' klubu.



