Wracając do wyborów - Trzaskowski przyznał, że podpisze ustawę cenzorską - i to w zasadzie jest największy argument przeciwko niemu. Z LGBT wyszła awantura, bo Rafał w ogóle nie zrozumiał Menztena. A tu powinien pokazać jakąś granicę - bo zaczynało się niewinnie od organizacji LGB i związków partnerskich, potem było LGBT, potem LGBTQ i kolejne litery, adopcja dzieci, a kończy się na 50 płciach i dalej.



