Jesli maja udowadniac swoja lepszosc w taki sposob jak na San Siro to ja podziekuje.Niech juz tam pojada bronia sie a potem strzela dwie szmaciane bramki (jedna od prawego poldupka Inzaghiego chociaz moze byc i lewym bez roznicy a druga jakas dobitka z 2 metrow na pusta) nie tracac zadnej.gilardino11 pisze:No cóż trzeba jechać teraz do kataloni i poprostu wygrać 2-1 bo byliśmy lepsi na San Siro i teraz jeszcze raz musimy to udowodnić.
Niech awansuja niech podniesie sie krzyk nastoletnich "znawcow" ze catenacio ze nudna wloska pilka i "jak zwykle fartem".
Nie interesuje mnie za bardzo jak to zrobia byle awansowali a wiem ze jest to w zasiegu ich mozliwosci.
Zaza Milan nie strzelil najwiecej bramek w lidze biorac pod uwage Europe bo Szkocja to tez Europa a Celtic ma wiecej
I nie klam stary ze nie bedziemy patrzyc na mecz Stara Dama - Lazio bo bedziemy patrzyc i to doslownie bo transmisja na Canal+ sport 2 jest
Z Messina trzeba wygrac moze byc nawet po takiej slabowitej grze jak z Interem.Nie mozna tracic sil a najwazniejszy cel oprocz wywalczenia 3 punktow jest unikniecie kontuzji.
Sytuacja Pirlo przypomina mi to co wyrabial Seedorf na poczatku sezonu.Gral cieniutko a Ancelotti i tak na niego stawial.Byla gadka ze to ulubieniec pacynki ze ciagnie mu laske i w ogole.Okazuje sie ze Pirlo chociaz slaby tez gra.Sprawa dla mnie jest jasna - nie mamy silnej lawki rezerwowych.Jeszcze w tamtym sezonie mowilo sie ze Milan ma najmocniejsza lawke w Europie.Teraz to mozna wlozyc miedzy bajki bo tylko smieszy.
Forza Milan.


