W tym wyborze pomiędzy Nawrockim a Trzaskowskim boli mnie przede wszystkim to, że z jednej strony nie chcę oddać pełni władzy tym cymbałom z PO, bo ja dobrze wiem, że będą przepychać idiotyczne rzeczy z Unii po cichaczu, a z drugiej, jak wygra Nawrocki, to tlen dostaną takie śmiecie ludzkie właśnie jak Kaleta, Matecki, Błaszczak, Czarnek itd.
Przecież jak sobie człowiek popatrzy na takiego Jońskiego czy Szczerbe to pomyśli "no kretyn", ale jak popatrzy na Błaszczaka czy Mateckiego to idzie się przeżegnać, że w ogóle ktoś taki wszedł do polityki.



