dzieki...bardzo obrazowe sforumulowania btw Źą:)
no coz..meczu nie widzialem,ale jestem chyba tak zajebiscie zaniepokojony jak wszsycy Bianconeri..to co gra Juve ostatnimi czasy to dramat i to w pelnym zakresie...Zlatan nie gra nic,Alex sprawia wrazenie jakby mial pernamentne zatwardzenie-czyli bardzo chce ale nic nie moze...Capello zachowuje sie czasem jakby przed meczem obalił w cieplym klimacie wloskiej ziemi co najmniej ćwiartke żołądkowej gorzkiej-no bo niech mi ktos wytlumaczy co to mialo symbolizowac to wprowadzenie Blasiego,gdy przegrywamy?
co sie dzieje?



