Ależ się szykuje maraton w najbliższe 3 miesiące:
za 2 tygodnie na weekend w góry, za 3 tygodnie długi weekend (w sobotę mam jazdę na torze w Warszawie, w niedziele Puchar Śląska), za miesiąc kawalerski w górach. Potem w lipcu 2 tygodnie Tajlandia wracam w piątek i w niedziele w Warszawie mistrzostwa Polski PA (jak awansujemy) + jedyny koncert na który chce iść w tym roku w ten sam dzień w Krakowie. Tydzień później wesele kuzyna, potem w kolejnym tygodniu wyjazd na 1-2 dni na Słowację, tydzień później wesele kumpla. I tak naprawdę pierwszy spokojny weekend 30 sierpnia.
W międzyczasie opuszczam Puchar Polski PA, eliminacje mistrzostw + nie biorę pod uwagę ewentualnych wyjazdów na Wisłe.
e: zapomniałem, że 4 dni przed Tajlandią Wisła gra ze Slovanem, więc pewnie znowu Bratysława wpadnie.



