Ja się totalnie nie dziwię. Jeśli powiesz, że głosujesz na Brauna/Konfederacje to od razu jesteś szufladkowany, że chcesz zabronić aborcji i palić murzynów i żydów. Argumenty do tych ludzi w postaci tego, że możesz mieć odmienne zdanie niż prawica w sprawie aborcji i kościoła, ale zgadzać się w kwestii migracji i gospodarki, nie trafiają do nich. A co dzisiaj na nas bardziej oddziałuje? Aborcja i kościół, czy to, że mamy problem z ukrańcami, mamy wysokie ceny, a na horyzoncie pojawia się pakt migracyjny i zielony ład?
Ja głosuję na tych, którzy chcą (albo mówią, że chcą) zatrzymać nadciągające problemy. Aborcja dzisiaj nie jest problemem, tak samo świeckie państwo. Robienie na tym polityki to samobójstwo.



