Od początku, miałem lekkie obawy co do wyniku, w 3 minucie Zagłębie miało okazje, ale Fabiański wybronił to swietnie. Ogolnie w pierwszej polowie, ani Legia, ani Zaglebie nie zagraly, jakos specjalnie, oglnie Legia zaprezentowala sie lepiej, ale Lubinianie nie grali źle. Niestety od początku widać było, że Ouattara gra bardzo agresywnie, po pierwszej kartce miałem obawy, ze dostanie i druga...no i dostal. Zaraz potem Wdowczyk, zmienił Burego na Vuko, i generalnie wiele to nie przynioslo. Burkhardt gral dobry mecz, zaprezentował sie o wiele lepiej niż Vuković i zdecydownie zbyt wczesnie został zdjęty z boiska. Gol Rogera, to świetna akcja Szałachowskiego, który świetnie przedarł sie przez obrońców, i świetnie dograł, Roger niby tylko dopełnił formalnosci, ale z takiej pozycji, nie tak łatwo trafić do siatki. Potem nie było jakiejś porywającej gry. Legia grała w 10, wieć skupiła sie na obronie i kontratakach, świetną okazję miał Klatt, ale chyba jeszcze nie czuje sie tak dobrze...Zagłębie atakowało, ale obrona Legii, nawet bez Ouattary grała świetnie. Szczególnie Dickson Choto, który rozegrał cudowny mecz. Bezbłędny w obronie, świetne odbiory, blokował...poprostu cudownie, najlepszy piłkarz spotkania.
Cóż, Legia ma 7 pkt przewagi nad Wisłą i mistrzostwo już bardzo, bardzo blisko. Teoretycznie, moze być juz za tydzień, wystarczy wygrać z Koroną i liczyć na porażke Wisły z Amicą, ale nie sądze, aby tak sie stało. Z Koroną będzie potwornie ciężko, bez Ouattary - człowieka który Grzesia Piechne w OE, poprostu gnębi. Myśle, jednak ze godnie zastapi go Rzeźniczak, który dzisiaj pokazał, że moze byc bardzo pewnym punktem obrony. Wróci Edson, co jest wielkim wzmocnieniem, mimo tego że dzisiaj Kiełbowicz zagrał całkiem niezłe spotkanie
LEGIA MISTRZ, MISTRZ, MISTRZ



