Mi Carlo w Realu pasuje - jeśli jego domniemane wypowiedzi o tym, że zamierza atak budować w oparciu o Ronaldo, były prawdziwe - to nic tylko się cieszyć. R9 pozbawiony presji jest wciąż jednym z najlepszych napadziorów świata. Liczę też wreszcie na szansę dla Cassano - trener rodak, więc powinni się dogadać; bo przy obecnym trenerze sytuacja Włocha zakrawa na kpinę. Może wreszcie za Ancelottiego Antek zacznie grać w podstawowej 11, a Raul przyzwyczai się do machania i pokrzykiwania z ławki.
Ech, rozmarzyłem się



