Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post autor: Zaza » 23 kwie 2006, 12:55

Ale wiesz Makis przeciwnicy Ancelottiego - których pewnie nie brakuje - maja argument w postaci popszedniego finału LM czy scudetto - chciał wygrać wszystko nie wygrał nic - ale na tym polega piłka. Zreszta może by sie tez zapytać który z obecnych szkoleniowców wygrał wiecej. Albo inaczej czym sie lepiej zaprazentował. Wenger czy Mourinho to wielcy szkoleniowcy - czapki z głów - Fabio Capello też ale sądze że Ancelottiemu nic do nich nie brakuje.

Ją sadze że duża jest zasługa jego w tym ze ten zespoł po Stambule sie nie rozleciał - [i to tez pokazuje troche jego ręki] - i walczy jak zawsze o najwyzsze cele do końca. A okazało sie że Liverpool jak Porto wygrało i znikło w lidze daleko puchary ciao - także przeciwnicy Carletto mogą sie tyle tym "kierować" Bo mowy "znawców" na temat Catenaccio czy nie wiem np. innych tego typu to kompletna głupota. Bo nie grali by tak jak graja równo i pewnie- nie strzelali by tyle ile strzelają. Ba stracili by pewnie mniej bramek bo gdy by zakładał tylko obrone to tacy defensorzy jak Nesta by dali rade ale coś za cos. Co ważne kibice też są z nim bo gdy na Giuseppe Meazza na ligowy mecz przychodzo 70 tys to chyba nie maja pretensji o gre...


Wygracie wygracie :!: Nie pękaj - pewka dni = dzis Real :wink: Nie rób z Malagi tuza La Liga :lol: Real jeszcze nigdy nie przegrał u siebie z Malaga - 5 wygranych - jeden remis - także innego wyniku niż "1" nie widzie ... choć dziś nie stawiam nic - bo wczoraj poległem na całej lini :(


J1mmy dzis Didier Deshamps przypisywany Interowi :wink: Wiec wiesz karuzela sie kręci :]

Bagg ustawienie nie powinno zalezeć o ludzi w kadrze a na boisku :wink: Zresztą sa trenerzy którzy grają cały czas jednym ustaianem a są tacy co mogą na gre zareagować zmianą ustawiania. [do zmian]

A co do Kaladze masz racje w Dynamie Kijów grał na stoperze [tylko ze nie cały czas a "dorywczo jemu chodziło o to ze nie jest mu obca ta pozycje] ale przeciesz przez tyle lat we Włoszech grał na lewej stronie i nagle wskakuje obok Nesty i Milan przestaje tracic bramki - choć wczesniej tez ich nie tracił "massowo" na poczatku sezonu było z tym słabo.

Pozdro :!:

Wróć do „Hiszpania”