Yep. I dlatego słyszymy co chwila o przewałach w głosowaniu w np. Estonii, Brazylii, czy Belgii, ponieważ te kraje zostały shakowane podczas wyborów. Codziennie o tym mowa. Opcja głosowania online, czy to w boxach, czy przez odpowiednio zaszyfrowane połączenia istnieje już od dawna w niejednym kraju i nie ma z tym zbyt dużo afer.
Nie jestem ekspertem, ale mam też wrażenie, że hakowanie nie działa jak w filmach. Jeżeli masz ogromną bazę danych działającą 24/7/365, to nie da się jej oczywiście idealnie przypilnować, ale tu mówimy o bazie danych włączonej online na 12-24h i obsługującej tylko i wyłącznie głosy/jeden typ danych. Można to też rozbić na okręgi, czyli każdy obywatel jest przypisany do okręgu tak jak teraz i każdy z okręgów jest oddzielnym serwerem, które zostaną połączone i zliczone dopiero po zakończeniu głosowania.



