No, a zwycięstwo cieszy, ale i tak nie ratuje posady Manciniemu. Praktycznie wszystkie ważniejsze mecze przegrał i to po tym powinniśmy mu podziękować. Trzeba podkreślić, że znowu zabrakło Adriano i .... znowu strzelamy kilka goli (w tym obaj napastnicy). Wczoraj Pizarro skrytykował Imperatore w mediach, więc przyszłość Brazylijczyka jest coraz bardziej niepewna. Będąc przy Davidzie to trzeba przyznać, że po raz kolejny godnie zastąpił Sebe Verona, ale co warte podkreślenia w ważniejszych meczach Pizarro się spala.


