Ogólnie ludzi całkiem sporo, w sobotę około 14:00 były miejsca, że ciężko było znaleźć wolny kawałek plaży. W niedzielę byliśmy na plaży jakoś po 10:00 to już trochę ludzi było, ale więcej wolnej przestrzeni. Tym razem bez rybki w menu, bo jadłem ją miesiąc wcześniej w Sopocie, więc jakoś nie było parcia




