Alez Ambrosini ma pecha w tym sezonie.Szalenie mi szkoda tego chlopaka.Z taka forma jaka prezentowal od poczatku mogl nawet zalapac sie na mistrzostwa swiata ale kontuzje wszystko zniweczyly
Tyle dobrego ze nic powaznego nie stalo sie Kace Nescie ani Cafu.Cieszy tez powolanie dla Inzaghiego.
Powalczymy o ten final mocno.
Forza Milan.


