drobna różnica jest taka, że tamci nie mają lepszych ofert, trafiają do najmocniejszych lig, na jakie ich stać. Bułka miał opcje gry w Premier League, ale wybrał jakiś widmo projekt na pustyni. Inne możliwości - inna ocena decyzji.
Ale tak - jeśli jakikolwiek piłkarz wybierze gruby hajs w lidze duńskiej zamiast gry w PL czy La Liga, to będę miał podobne oczekiwania. Masz to jak w banku.



