Domek nr 10 (temat luźny)

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14421
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2166
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: futbolowa » 08 lip 2025, 19:09

Delpiero14 pisze:
08 lip 2025, 13:41
biznes to się chyba otwiera kiedy ma się jakiś konkretny pomysł a nie na zasadzie „a założę sobie, tylko muszę pomyśleć na co” xd
Skąd taka teoria?

Jeśli masz zapas gotówki – zaczynasz myśleć o sposobie na pomnożenie tego albo zainwestowanie, żeby nie traciło na wartości i choć trochę zyskiwało. Niektórzy idą od razu w nieruchomości, inni zakładają biznesy, nie jest to nic wyjątkowego.

Co do branż: @DDK, szłabym w coś, co zawsze będzie jedną z podstawowych potrzeb człowieka. W tym kontekście pomysł z kebabem wypada spoko. Tanie i dobre jedzenie zaspokaja potrzebę głodu i to się nie zmieni. Chociaż myślę, że kebabowa banieczka też kiedyś pęknie, ale nie na tyle, by wszyscy mieli ich przesyt.

Jako że pracuję w copywritingu i współpracuję z wieloma branżami, widzę, jak dużo z nich dostaje po dupie: w tym beauty i ogólnie ecommerce, więc absolutnie nie szłabym w żadną sprzedaż. Coraz więcej osób, które jeszcze 5 lat temu nie kupiłoby niczego online, teraz bez problemu ogarnia sobie zakupy z Shein albo Temu. Tanie towary z Chin wypierają polskie sklepy. Do tego po boomie na dropshipping mamy ogrom, ogrom sklepów, a postawienie nowego i przebicie się w Google'u to – bez grubej inwestycji w reklamę – mnóstwo roboty i czasu. Do sieciówek też coraz trudniej wstawić jakikolwiek produkowany w Polsce produkt – bo musisz dopasować się do ich cen, a te są robione pod chińszczyznę, a nie made in Poland.

Kolejna rzecz, którą musisz wziąć pod uwagę to to, co przestaje być towarem pierwszej potrzeby, gdy przychodzi kryzys. Tutaj też mnóstwo towarów i usług przegrywa.

Więc albo stargetujesz się na klienta premium, który za byle co zapłaci masę kasy i jego kryzys nie tyka, albo na przeciętnego człowieka, któremu zaspokoisz podstawowe potrzeby.

Inna opcja niż żarcie – niedawno gadaliśmy tutaj o usługach typu ślusarz, dekarz i inna złota rączka. Jeżeli to dotyczy też Twojego rynku, to założenie firmy, w której przeszkolisz specjalistów i będziesz ich wypuszczał w teren też jest potencjalnie spoko opcją. Ale to będzie już bardziej czasochłonne i trudniejsze logistycznie.

Wróć do „Hyde Park”