Pisalem ze odpadniecie w polfinale mnie zaboli ale sie mylilem.Wczoraj mialem calkowicie trzezwy umysl niezmacony emocjami smutkiem czy gniewem po meczu.Przyjalem to rozstrzygniecie do wiadomosci nie majac zalu do chlopakow ktorzy dali z siebie wszystko ani do trenera ktory tez zostawil sporo zdrowia skaczac kolo linii bocznej.
Przez caly mecz bylem spokojny patrzylem z radoscia na gre naszych pilkarzy.Z nadzieja na sukces i zwyzke formy Didy ktora zasignalizowal wczoraj oraz z szacunkiem na gre w destrukcji Barcelony.Mecz mnie tak wciagnal ze przegapilem tumult jaki wytworzyl sie pod moim blokiem po tym jak pewien chlopak roztrzaskal sie o chodnik (rodzice mu zabronili wychodzic a ten idiota z drugiego pietra chcial zejsc po jakiejs linie ktora sie urwala za duzo filmow sie naoogladal ale niewazne).
Wracajac do Milanu jestem naprawde zadowolony z ich gry.Obawialem sie wystepu Costacurty ale zagral poprawnie.Dostal zolta kartke ale wina lezy w stracie Pirlo (kolejny slaby mecz ech).Na pochwale zasluzyl za to Seedorf.Chyba najrowniej grajacy nasz pomocnik w tym sezonie.Pomyslec ze pol roku wczesniej krytykowalem go niemal w kazdym poscie
Nie wiem skad ta zmiana w moim sposobie postrzegania pacynki ale coraz bardziej odnosze wrazenie ze jesli da mu sie odpowiednie klocki szczegolnie w obronie to on je swietnie pouklada ku radosci wszystkich fanow Milanu.
W ten sposob dochodzimy do najwazniejszej sprawy czyli wspomnianych klockow.Niektore sa juz dosc wytarte dlatego trzeba je zmienic na nowe.Na klocki ktore nam dadza szersze mozliwosci budowy struktur taktycznych.Zeby budowla byla stabilna trzeba zaczac od podstaw czyli od obrony.
Nie bede tutaj wypisywal listy zyczen powtarzajac kolejny raz pewne rzeczy.Licze na naszych dzialaczy chociaz musze przyznac ze ostatnio raczej zawodza moim zdaniem.Srednio na 3-4 transfery jeden jest dobry i stanowi o sile druzyny.Za slabo panowie za slabo musicie sie bardziej postarac.Nie mozemy sobie pozwolic na bledy podczas tego okienka transferowego bo taki blad bedzie nasz kosztowac pare bramek straty i jeszcze wiecej punktow.
Wielu pewnie sie ze mna nie zgodzi ale czas na nowa epoke.Odmlodzenie skladu i nawet nie zbudowanie nowej potegi Milanu tylko po prostu plynne jej przeniesienie na nowych wykonawcow (oczywiscie nie wszystkich bo Kaki czy Gilardino sie nie pozbedziemy).Trzeba to zrobic spokojnie nie ma sensu wymieniac polowy skladu.Systematyczne wprowadzanie do pierwszego skladu nowych zawodnikow.Jestem pewny ze sie uda.Sadze ze bedzie jeszcze lepiej niz do tej pory ze nawiazemy do wielkiej druzyny poczatka lat 90.Moze z Marco van Bastenem ktory by laczyl tamta druzyne z ta ktora dopiero ma nadejsc?Moze tak ale sadze ze Ancelotti tez da rade
Forza Grande Milan


