Chyba obaj mieli zajść wyżej. Ba, mam wrażenie że obaj i tak są wyżej niż faktycznie na to zasługiwali w ostatnim czasie. Do Kownackiego wielkich oczekiwań nigdy nie miałem i bardziej widziałem w nim naprawdę solidnego ligowca na miarę ekstraklasy niż gwiazdora. Za to Karbownik miał w sobie coś, ale może to zamieszanie z pozycjami mu nie pomogło.



