1) jest niepracująca (kobita po 30stce nigdy nie pracowała, zaraz po rozwodzie "spróbowała" pracy w sklepie ale po miesiącu odpadła) - utrzymuje się tylko i wyłącznie z alimetów które są gigantyczne, bo ziom jest mega bogaty.
2) mieszka z rodzicami na 40m2
3) jest samotna
4) wielokrotnie nie przestrzegała ustaleń sądowych co do oddawanie dziecka na weekendy, było już kilka interwencji policji w tej sprawie
5) leczy się psychiatrycznie, swego czasu kiedy jeszcze byli małżeństwem chodziła do psychologa na przypadłość polegającą na tym, że... nie interesowało ją własne dziecki (centralnie dziewucha chodziła do psychologa bo jej własne dziecko nie iteresowało i płaciła typowi kase (kase męża) żeby o tym rozmawiać w gabinecie xD)
Tymczasem ziomek jest bogaty jak skwysyn (devops w Energa, swego czasu mailował z Obajtkiem
I mimo tych wszystkich argumentów w ciągu ostatnich kilku lat odbyły się już 3 rozprawy sądowe o przejęcie opieki i sądy za każdym razem stwierdzały że dziecko ma zostać przy matce, a ojcu przyznawali "co drugi weekend" (który i tak ciężko jest wyegzekwować bez zgłaszania policji, o czym pisałem wyżej).
Inny ziomek, tutaj sytuacja inna bo znacznie biedniejszy, też lata walczył o opiekę na dwójką córek i udało mu się ją wywalczyć dopiero po tym, jak matka... spowodowała stłuczkę na skrzyżowaniu w Opolu kiedy wiozła córki do szkoły i okazało się że była pod wpływem amfetaminy



