Domek nr 10 (temat luźny)

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23228
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6242
Kibicuję: 4rsenal

Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: sickstick » 25 lip 2025, 13:48

Berele Lewartow pisze:
25 lip 2025, 13:46
sickstick pisze:
25 lip 2025, 12:47
obecnie żyje z alimentów (które są wyższe niż wypłata większości z forumowiczów) i pytanie brzmi co się z nią stanie jak młody osiągnie pełnoletność? Będzie 40-letnią kobietą bez źródła utrzymania, z zerowym doświadczeniem zawodowym... no dramat. Ale to jej problem i jej wybory życiowe.
A alimenty ma zasądzone tylko na dziecko?
Z tego co wiem to tak, ale w sumie nigdy im w papiery nie zaglądałem :P

To jest w ogóle bardzo szeroka, ciekawa i wielowątkowa sprawa. Dziewczyna została wychowana przez babcię bo rodzice mieli ją w dupie, przypomnieli sobie o niej dopiero kiedy okazało się że gość za którego wyszła zrobił się bogaty (bo jak brali ślub to dopiero budował swoją karierę i wtedy był jeszcze biednym studentem - wówczas ani córka ani świeżo urodzony wnuk ich jeszcze nie interesował). No to nagle sobie o córce przypomnieli i w tej nowo wzbudzonej miłości ciągle... chcieli kasę. Raz była sytuacja że ci chcieli we dwoje pojechać na wakacje i zostawić młodego u dziadków, a babcia stwierdziła dobra ale mają jej kupić nowy telewizor za 4 tysiaki, bo skoro ma przez tydzień biegać za bachorem to coś musi z tego mieć. Albo jak dziadkowie zabrali młodego na lody, którego kosztowały... tysiaka :D Można by opowiadać i opowiadać. Ogólnie wręcz ich związek zaczął się rozpadać mniej więcej wtedy kiedy pojawiali się ci rodzice, możliwe że ich postawa była iskrą że wszystko zaczęło się sypać.

No i podejrzewam że za te chyba nawet ponad 7k alimentów które ziom płaci żyje sobie jego była żona i ci jej pazerni rodzice, bo młody zupełnie nic z życia nie ma - jakieś wyjazdy/atrakcje zalicza tylko w te 2 weekendy co jest z ojcem, jakiekolwiek opłaty w szkole czy u lekarza - od razu do ojca, matki już nawet nikt nie pyta. Nie wiadomo na co te pieniądze schodzą, może w 20% na młodego, resztę przeżerają mama z dziadkami. No patologiczna sytuacja.

Wróć do „Hyde Park”