Ale też nikt nie oczekuje od Poznania że będzie budował na terasie zalewowej. Tam budynków nigdy nie było, nie ma za czym tęsknić (stare koryto chlip chlip).
Nie mogę powiedzieć, żebym przyjemnie spędzał czas nad Wartą. To zawsze była miejscówka albo na piwo, albo na grilla. W letni dzień tam jest step. Wieczorami tłumy bo można pić pod chmurką. Można zrobić z jednej strony fajny miejski bulwar a z drugiej zostawić na dziko. To co jest teraz to jest pójście na łatwiznę IMO i nie wykorzystanie potencjału rzeki w mieście.


