Ciekawe.
Ja osatnio często bywam w Warszawie na kilkudniowych wyjazdach i dla odmiany jestem pozytywnie zaskoczony. Dużo ładnej architektury, dużo zieleni, spoko komunikacja miejska, ludzie generalnie mili. Trąbienia większego nie doświadczyłem (ale w sumie może to dlatego, że wiele razy byłem we Włoszech, a tam nawet w małym miasteczku klakson to norma).
Tylko infrastruktura rowerowa jest do bani i konczy się tym, że w cholerę dużo ludzi jeździ po chodnikach.
Albo może tutaj jestem po prostu przyzwyczajony do tego, że w Poznaniu ta infrastruktura jest rozbudowywana bardzo sprawnie i nie jest traktowana jak piąte koło u wozu, więc można całe miasto przejechać po trasach rowerowych/pieszo-rowerowych, co nie wiem czy jest normą w większych polskich miastach.



