Jesli ona jest wylaczona z uzytkowania (a aktualnie jest) to nie ma innego sposobu jak powrot przez Choroszcz na druga strone rzeki (czyli z miesjca gdzie mialem nocleg - 8 km do Choroszczy, a pozniej 20 wzdluz S8).
A dodam, ze jest to trasa sugerowana w oficjalnych materialach regionu, nie jest to jakas dzika droga, ktora sobie wymyslilem.
tak, bardzo rzadko ich spotykalem, w pierwszym miejscu (wokol Tykocina) prawie w ogole, pozniej - juz blizej Bialowiezy bylo lepiej. Natomiast mialem inne wyobrazenie, ze tam jest wiecej ludzi, atrakcji.
Dam porownanie z velo dunajec - tam ciagle jakies miejsce aby usiasc na kawe, piwo, pizze. Cos nad woda, nawet na trawie, stary przystanek kolejnowy zaadaptowany na kawiarnie. Pomyslowo, ladnie, duzo turystow.jakiej infrastruktury oczekiwalbys?
Na Podlasiu nie bylo nic takiego, ani razu. Byl jeden jedyny MOP gdzie mozna bylo chwile odpoczac i tyle.
Moze ja duzo wymagam, ale wydaje mi sie, ze jesli ktos chcialby rozwijac region turystycznie to Podlasie nie robi tego jak trzeba.



