fieldy pisze:Jest mi to ktoś w stanie wytłumaczyć ?
Najpierw
Widocznie się przestraszylifieldy pisze:bo chyba się diabły nie przestraszyły co ?
Bo od gadania nawet Rzymu nie zbudowanofieldy pisze:Jeszcze było słychac buńczuczne wypowiedzi przed meczem [Rio] że Chelsea ziś się nie bedzie cieszyć z mistrzostwa, że powalcza o wygraną. A jak do meczu przychodzi to Joe Cole mija Rio jak juniora.
A Mourinho tym swoim prowokowaniem przez cały sezon pozwala wierzyć że jest w stanie tak nakręcić swój zespół przeciw jednemu z największych rywali - ManUtd który jest o wiele bardziej utytułowany i pragnie go w jakikolwiek sposób upokorzyć i udowodnić wyższość swojej koncepcji trenerskiej nad innym i bardziej uznanym menadzerem - Fergusonem. Prawdopodobne wmawianie zawodnikom że to ich znienawidzony rywal powoduje że gryzą oni murawę i robią wszystko aby zwyciężyć.
PS Przynajmniej próbowałem
Manumef pisze:Niech cieszą się jeszcze póki czas, bo Manchester United już ostro mobilizuje się do walki o mistrzostwo w następnym sezonie.
I nawet po początkowych meczach można było odnieść wrażenie że Chelsea powinna wygrywać z każdym i wszędzie. Osobiście jestem troche zawiedziony ich grą w 2006 roku bo wg mnie stać ich na wiele więcej, mniej więcej na to co zapowiadał Mourinho.Manumef pisze:Patrząc na kadrę Chelsea nie trudno odnieść wrażenia, że jest to zespół, który powinien wygrywać mecz za meczem.
Ja tam wolę już tryumf Chelsea niż ManUtdManumef pisze:Ciężko jest patrzeć na triumfującego Mourinho...


