FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post autor: Berik » 30 kwie 2006, 10:57

Mialo byc lekko i przyjemnie, a bylo zgola inaczej. Piekna pogoda, cieplo, sucho i hymn Barcelony...to tak na poczatek.Wymiana proporyczkow miedzy kapitanami, i juz mozna grac. Zaczelo sie obiecujaco, ofensywne akcje Sylvinho i Juliano, ktory w 8 minucie wspaniale zagral do Ronniego, a ten genialnym wolejem umieszcza pilke w siatce...Golazoookrzyczeli hiszpansy komentatorzy, a ja razem z nimi.Szybki i piekny gol-bedzie ze 3:0 pomyslalem. Ale niestety Barca sie cofnela i juz nie bylo tak pieknie. Szybkie wyrownanie,ale na nasze szczescie zawodnik Cadizu byl na spalonym, a jesli komus spalony nie pasuje, to nakladka na Carlesie. VV zdenerwowany, jak mozna bylo tak szybko puscic napastnikow Cadiz?Dalsze minuty, to twarda walka i raczej akcje Cadiz. Czasem Barca atakowala, ale to raczej byly takie niesmiale ataki. Kolejnym ostrzezeniem byly strzaly Sesmy, ktore w niesamowity sposob bronil VV.Nie szlo naszym ulubiencom, tak jakbysmy tego chcieli. Bardzo dobra partie rozgrywal Van Bommel. Nareszcie chcialoby sie powiedziec.Troche gorzej Deco, ktory pod bramka przeciwnika raczej nie wiedzial co z pilka zrobic. Slaby Motta, ktory nie przecinal podan i wyroznial sie faulami. W 2 polowie wejscie Iniesty troche uspokoilo, ale i tak to nie byl dzien Barcy....ale nie tylko calej naszej druzyny..Eto'o..Samuel zagranl chyba najgorszy mecz w barwach Blaugrany. Nawet najstarsi gorale chyba nie pamietaja takiej kaszany z jego strony.Setka, za setka i do tego ten karny :shock: Jak mozna tak strzelac?czare goryczy przepelnila akcja z 93 minuty...najpierw sam na sam spudlowane, a potem ni to lob ni to podanie do Larssona panu Bogu w okno. Ronaldinho, pare wspanialych zagran, ale to raczej nie byl mecz na jego poziomie. Nie chcialo mu sie wyraznie zabardzo meczyc. Najlepsi na boisku Giuly i Sylvinho i Belletti. Bardzo dobra partia w wykonaniu naszych bocznych obroncow. I nareszcze Juliano dobrze dosrodkowal pilke :P Ale i tak najwazniejszy byl powrot XAVIEGO Coz za owacja!nawet u mnie w domu ja dostal. Powrot Hernandeza przyslonil mizerny wystep katalonczykow. Ogolem wszystko sie skonczylo wspaniale. Powrot kapitana i 3 pkt zblizajace do mistrzostwa. Jedynie martwi postawa Samuela, ktory od czasu PNA nie trafia do bramki i marnuje sete za seta. Moze czas zagrzac lawke?

Wróć do „Hiszpania”