Mi bardziej chodziło o absurd sytuacji (który w ich czasach zdarzał się wiele razy), Morawiecki ogłaszając Polakom że zrobił nam skok na kasę w atmosferze sukcesu i czegoś z czego cały naród powinien się cieszyć i być mu wdzięczny, praktycznie 1 do 1 odegrał scenę z 1670 jak Jan Paweł wrócił z sejmiku. Śmieszne w tym jest to że masa Polaków wciąż nie ma pojęcia że odegrało rolę chłopów wiwatujących na jego powrót



