Czy NATO (czyli de facto USA, bo Europa jest rozbrojona) w razie czego nam pomoże, to kwestia dyskusyjna - Amerykanie ewidentnie chcą skupić się na Pacyfiku, a obecnie nie mają potencjału militarnego, aby obsługiwać oba kierunki jednocześnie. To nie jest tak, że Trump coś sobie wymyślił, tylko to jest kierunek, który jest logiczny z perspektywy interesów amerykańskich. W przypadku wojny z Rosją może więc być tak, że to nasza armia będzie musiała wziąć na siebie główny ciężar walki, z jakimś tam wsparciem, zapewne dostawami, z Zachodu.Kluchman pisze: ↑03 lip 2025, 10:31To jest to, że jesteśmy w NATO i UE, Rosja z powodu swoich imperialistycznych westchnień prowadzi wojnę z Ukrainą... my graniczymy z obwodem królewieckim i Białorusią, pomiędzy którymi jest przesmyk suwalski... a polska prawica wrogów ciągle szuka w krajach NATO i UE, a nie w tej Rosji i Białorusi. I co chwilę straszy wuj wie czym, że zaraz to tu nad Wisłą będą miliony murzynów nie wiadomo skąd i będą robić wuj wie co. Wy już tak wsiąkliście w sieczkę fejkowych kont na twitterku, w tę spiralę nakręcania negatywnych emocji, że to jest niepojęte. Weź się jeden z drugim zajmij czymś pożytecznym. I bynajmniej nie mam na myśli bandyterki nad Odrą.
Polska prawica dostrzega oczywiście zagrożenie ze strony Rosji i Białorusi - to rząd PiS udzielił przecież ogromnej, jak na nasze warunki, pomocy militarnej Ukrainie. Nie zmienia to faktu, że Bruksela i Niemcy są dla nas drugim zagrożeniem - mamy sprzeczne interesy polityczne i gospodarcze z Niemcami, czego najlepszym przykładem jest fakt, że ponad naszymi głowami robili przez lata geszefty z Rosją i najchętniej by do tego wrócili, bo ich gospodarka bez tanich surowców z Rosji się sypie. Co gorsza, w przypadku większej wojny z Rosją i braku pomocy ze strony USA (lub też być może nawet w przypadku gróźb agresji rosyjskiej i istotnego ryzyka braku takiej pomocy), UE będzie musiała negocjować z Rosją, a na niwie militarnej kraje zachodnioeuropejskie argumentów raczej nie mają, nie mówiąc o braku woli politycznej do takiej konfrontacji - jest więc wysoce prawdopodobne, że będą musieli pójść na daleko idące ustępstwa względem Rosji, i wtedy te koncesje będą oczywiście kosztem Europy Środkowej, w tym nas.
Nie wiem, jak można nie dostrzegać dziś, że pakt migracyjny jest zagrożeniem dla Polski. Tu nie chodzi o to że już, teraz trafią nad Wisłę miliony migrantów - problemem jest to, że zostaje stworzony mechanizm ich wysyłania tutaj, a zmiany społeczne do jakich to doprowadzi będą trudne do odwrócenia. Widzimy, co się dzieje we Francji, Wielkiej Brytanii czy Szwecji.



