Liverpool (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Sergek
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11693
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 973

Liverpool (zbiorczy)

Post autor: Sergek » 26 sie 2025, 11:22

z calego tego psychiatryka przedmeczowego moj ulubiony watek to:
Spoiler:
=
Spoiler:
kilka kontuzji u twardzieli, a ten co zastanawial sie co sie bedzie dzialo przez to co sie wydarzylo wylecial z idiotyczna czerwona kartka. ten nur tonaliego po kolejnej probie sprowokowania naszego zawodnika, ktory mam nadzieje ze skonczy sie jakas dluzsza kontuzja barku absolutnie zrobil mi dzisiejszy dzien :roftl3: tej czerwonej kartki to hooper tez mysle mogl uniknac jakby nagradzal brzydkie faule od poczatku kartka, a tak troche dal obu stronom brzydko poufalowac bez konsekwencji i bylo co bylo

abstrahujac od tego ze w lepszy sposob sie nie dalo w tym psychiatryku wygrac (everton do milionowej potegi wczoraj), no to chyba wiadome jest co o naszym wystepie sadze. zgodze sie ze ciezko nazwac to meczem pilkarskim, az przypomnialy mi sie ostatnie derby kloppka na goodison, ale absolutnie sobie nie pomagamy i bardzo latwo dajemy sie sciagnac na poziom rywala. a na poziomie rywala jest tak, ze rzucamy lage za laga kiedy po drugiej stronie broni dan burn.

swietny vvd (tym bardziej ze musial bawic sie w nianke francuskiego kolegi), swietny szoboszlai czy to na prawej obronie czy potem w pomocy. gravenberch wydalo mi sie ze relatywnie dobry wystep, ale ja mam ten problem z chwaleniem naszych pomocnikow, ze potrafia indywidualnie miec lepsze wystepy ale sam srodek pola kompletnie nie funkcjonuje przez co ciezko mi ich ostatecznie chwalic.

okropne widowisko ale na szczescie z milym zakonczeniem. zaorac i zapomniec.

Wróć do „Anglia”