Domek nr 10 (temat luźny)

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15797
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2333
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: Magnum » 27 sie 2025, 15:04

Eyesmon pisze: ↑
27 sie 2025, 13:52
Magnum a czego z ciekawości uczysz? Przedmioty sportowe?
Uczę szeroko pojętej przedsiębiorczości - mamy obowiązkowy przedmiot o nazwie Career Education gdzie 9 klasa (1 liceum) dowiaduje się o róznych mozliwych sciezkach kariery, szkołach, uczę jak nie korzystać z kart kredytowych, jak wypełniać podatki, na co zwracać uwagę przy wyborze pracy itp. Oprócz tego mamy przedmioty typu księgowość, zarządzanie, ogólnikowy Intro to business itp.
johny batonik pisze: ↑
27 sie 2025, 12:33
Ale masz w zamian za to około 100 dni wolnych w roku jako kasta nauczycielska.
johny batonik pisze: ↑
27 sie 2025, 13:17
Też bym chciał mieć 40 dni urlopu w wakacje + urlop w ferie + święta + urlop pracowniczy wykorzystywany wyrywkowo jeśli dyrektor nie udzieli nam urlopu poza okresem wakacji.
Gwoli ścisłości, mieszkam w USA więc nie wszystko wygląda tak samo. Pracuję od 7 do 15 codziennie w szkole, pracuję 192 dni w roku szkolnym więc tak, wakacje mam wolne, ale nie mam żadnego wpływu na daty urlopu, mam do wykorzystania 5 dni osobistych (coś w stylu na żądanie) i przysługuje 10 dni w roku chorobowego (coś w rodzaju L4, bo tu L4 nie ma - tak samo jak nie ma ustawowego urlopu zresztą). Co to ten urlop pracowniczy to nie wiem, bo jak mówię, nie ma tutaj czegoś takiego. Mamy tylko raz w życiu możliwy do wzięcia sabbatical na dalsze kształcenie - można wziąć semestr wolnego jak się robi np. doktorat albo kolejną magisterkę czy coś takiego.

Więc pod względem dni pracujących mam faktycznie lepiej, niż przeciętny człowiek, no ale faktycznie nigdy z pracy nie wychodzę, bo zawsze się zabiera robotę do domu, zostaje po godzinach czy coś. Nie narzekam na to, bo wiedziałęm doskonale, na co się piszę, robić z siebie ofiary nie będę, bo to był świadomy wybór. Chociaż bez tych wolnych wakacji to tej pracy sobie nie wyobrażam, bo po prostu jest to potrzebne żeby psychicznie wytrzymać w robocie.

Wróć do „Hyde Park”