Szczerze?
Ja tam się cieszę, że wyjebaliśmy ten mecz. Pudrować trupa nie ma co, w następnej rundzie i tak byśmy pewnie przewalili, a oglądanie radości malutkiego Grimsby, gdy cały stadion wbiega na murawę świętować największy sukces od nie wiadomo kiedy - no to jest bezcenne. Dla nas karny ku*as, ale jak nie umiesz pokonać 4-ligowca na boisku, to odpadasz.



