Od kiedy około rok temu City ogłosiło że Txiki odejdzie, a jego obowiązki przejmuje Hugo Viana, to większość transferów City wygląda jakby Guardiola zupełnie nie maczał w nich palców. Kupa kasy na duet Khusanov-Reis która może i jest przyszłościowa, ale zupełnie nie załatwiła problemów w obronie które były na wczoraj. Wyciągnięty z dupy Gonzalez za 60mln. Wahadłowy Nouri który zupełnie nie pasuje do koncepcji, co zresztą było widać choćby w meczu ze Spurs (teraz trwa adaptowanie gracza z taktyką na 4 obrońców, w której nigdy nie grał). Marmoush, czyli napastnik, w sytuacji gdzie Pep potrzebował skrzydłowego (no i Egipcjanin biega po skrzydle gdzie zły nie jest, ale widać że to nie to). Brak typowego następcy KdB. A teraz do tego wszystkiego jeszcze Dolar na bramkę, czyli gość który nie gra nogami.
IMO w City zmniejszono rolę Pepa przy transferach i ten nowy koncept zupełnie się nie sprawdza.



